Jej mała, wielka Islandia

Magdalena Anna Węcławiak to Polka mieszkająca od kilku lat w Islandii. Swoje wrażenia z życia w tym kraju opisuje w publikacji „Moja Islandia”. Jej subiektywne spojrzenie zaskakuje, ale też przybliża przeciętnemu czytelnikowi tę małą zimną wyspę, a przede wszystkim ludzi – Islandczyków.

Książeczka, bo trudno broszurkę na kilkadziesiąt stron nazwać książką, zaskakuje od samego początku. Zawiedziony będzie każdy, kto zauroczony kolorową okładką dzikiej islandzkiej przyrody oczekuje peanów na cześć fauny i flory tej wyspy, urozmaiconych zapierającymi dech w piersiach fotografiami. Nic z tych rzeczy. Nie taki był jednak zamysł Autorki, aby kusić krajobrazami. Skupia się ona bowiem na ludziach – rodowitych mieszkańcach Islandii, dla których ważne znaczenie ma tradycja i historia. Zastanawiające jest jak Autorka potrafiła w tak niewielkim formacie zawrzeć tak dużą porcję informacji o Islandii i jej mieszkańcach.  Czytając spostrzeżenia pisarki czasem ma się wrażenie, że opowiada ona o ludziach z innej planety. Spokojnych, flegmatycznych, wyluzowanych, żyjących swoim własnym życiem, dla których przyzwyczajenia innych nacji wydają się niezrozumiałe. Opisywane islandzkie codzienne życie odbiega bowiem od znanego na przykład Polakom. Nie ma tam pospiechu, jest bezpiecznie i choć twardy surowy klimat sugeruje „życie pod górkę”, to jest wręcz odwrotnie. Dziwne to tym bardziej, że Islandia to jeden z najdroższych krajów na świecie. Nikt tam jednak nie przejmuje się drobnostkami typu „życie na kredyt”. Islandczycy ułatwiają sobie egzystencję na wszelkie możliwe sposoby. Dla nich nawet dojazd to pracy to bezsens, dlatego zmieniają albo pracę, albo miejsce zamieszkania, aby nie tracić czasu. Pomimo powszechnej drożyzny, ludzi stać na wiele – bezproblemowe życie, wyjazdy, wczasy, rozrywkę. Można rzec – zimny raj na ziemi! Zagrożeniem wydaje się być najazd różnych nacji, zalewających wyspę. Otwarcie granic, pęd cywilizacji dociera i w ten  - jakby nie patrzeć – dość odległy zakątek Europy. Przywożąc niestety złe przyzwyczajenia i nawyki. Jak długo Islandia da radę się przed tym bronić? Jak długo będzie jeszcze tą magiczną krainą, która pomimo surowego klimatu, długiej zimy, fascynuje przyrodą i krajobrazami? I jedynym w swoim rodzaju podejściem ludzi do życia.           

fot. okładka książki

One comment on “Jej mała, wielka Islandia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>