Katar kupił Mundial, nagle wszyscy w szoku!

Francuski magazyn „France Football” już blisko rok temu głosił, że w wyniku własnego śledztwa posiada dowody, iż przy przyznawaniu Katarowi piłkarskich mistrzostw świata w 2022 roku, doszło do korupcji. A ściślej rzecz biorąc, katarscy szejkowie mistrzostwa sobie po prostu kupili. Dziś Domenico Scala, szef komisji kontroli FIFA oświadczył, że przyznanie Katarowi możliwości organizacji Mundialu w 2022 roku było błędem i FIFA rozważa możliwość zmiany decyzji i dokonania ponownego wyboru. O ile pierwotne doniesienia o korupcji były dla wielu szokiem, to trudno sobie wyobrazić, czym będzie ewentualna zmiana decyzji.

Osobiście nie bardzo wiem, o co takie wielkie „halo”. A twierdzenia o szoku mnie… szokują! Od wielu lat wiadomo wszystkim, że profesjonalny sport to ogromne pieniądze. Organizacja gigantycznej imprezy sportowej to pieniądze gigantyczne. A teraz wielkie zdziwienie, że wygrywa kraj, który ma ogromną kasę i tę kasę chce wpompować w Mundial. Bo niby przy tym ma swoje własne interesy. A kto ich nie ma? Kto porywa się na wielką inwestycję, inwestuje miliony i jednocześnie nie ma w tym żadnego interesu?

Katar o zorganizowanie turnieju walczył z USA, Koreą Południową, Japonią i Australią. Przedwyborcze sondaże najwięcej szans dawały USA, kandydatura Kataru była na czwartym miejscu. Jednak Mundial w Stanach Zjednoczonych odbył się stosunkowo niedawno – w 1994 roku. W Japonii i Korei jeszcze później – w 2002. Zważywszy, że wszystkie międzynarodowe organizacje planują rozmieszczenie wielkich imprez w różnych zakątkach globu i w czasowych odstępach,  te dwie mocne w teorii kandydatury, już na starcie były w sporym „niedoczasie”. Analizy zysków od sponsorów, reklam, praw do transmisji telewizyjnych, sprzedaży biletów czy licencji faworyzowały USA, ale idąc tym tropem, to należałoby wszystkie wielkie imprezy tego typu lokować tylko w Stanach i może jeszcze w Chinach. Ciekawe, czy by to odpowiadało tym wszystkim, którzy dziś „są w szoku”.

Przy okazji przyznawania organizacji tego typu imprez, poczynając od Mundiali, na Igrzyskach kończąc, co rusz pojawiają się pogłoski o większych czy mniejszych korupcjach, próbach przekupstwa oficjeli. Najczęściej takie przypadki dotyczą prób korumpowania indywidualnych decydentów, poprzez bezpośrednie oferowanie im korzyści materialnych. W przypadku Kataru pojawiają się głosy, że członkowie Komitetu Wykonawczego FIFA, Issa Hayatou z Kamerunu i Jacques Anouma z Wybrzeża Kości Słoniowej, a także kilku innych czołowych działaczy, otrzymało za oddanie głosu na azjatycką kandydaturę znaczne gratyfikacje finansowe. Jednak najwięcej emocji budzi rzekomy udział w korupcji szefa UEFA Michela Platiniego, u którego za Katarem lobbował sam były prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Nie od dziś wiadomo, że katarscy szejkowie mocno inwestują we francuskim futbolu. Są właścicielami  Paris Saint Germain – klubu, który po wielu chudych latach zaczyna, przede wszystkim dzięki petrodolarom, grać coraz lepiej. Czy zatem propozycję do jeszcze większej inwestycji w klub oraz perspektywy stworzenia konkurencji dla nielubianego podobno przez Sarkozy’ego Canal Plus należy jednoznacznie uznać za korupcję? Każdy z kandydatów mógł i zapewne zabiegał o głosy za własną kandydaturą. Dlaczego zatem taki „szok” po offsetowej ofercie katarskich szejków dla Francji? Czy gdyby taki offset zaoferowali każdemu, wszystko byłoby ok? Przecież nawet znana z naszego podwórka sytuacja z przetargiem na myśliwce F16 dowodzi, że można „oddać głos” niekoniecznie na teoretycznie najlepszą ofertę.

Idąc dalej, EURO 2012 w Polsce i na Ukrainie też nie było idealnym wyborem, nie było stadionów, infrastruktury, najlepsi byli Włosi. I zapewne gdyby nie lobbing Surkisa, wielkiej imprezy piłkarskiej nie widzielibyśmy przez wiele lat. To, że Azjaci inwestujący spore pieniądze, dbają o własne interesy, nikogo dziwić nie może. Również fakt, że chcą zorganizować Mundial, jeśli ich na to stać. A jeśli inwestując w Europie, zabiegają o głosy także z Europy, nie tylko nie powinno dziwić, lecz wydawać się czymś naturalnym. Zaoferowali Francuzom offset i tyle.

Wiele kontrowersji wzbudza po każdej imprezie sprawa utrzymania obiektów. Maleńki Katar, będący jednocześnie najbogatszym społeczeństwem świata, zapewnia wybudowanie nowych, supernowoczesnych stadionów. Na każdym obiekcie ma być klimatyzacja. Obszar kraju sprawia, że będzie to chyba najłatwiejsza pod względem logistyki impreza w historii. Wszystkie stadiony mają być połączone liniami metra. Podobno obiekty po mistrzostwach mają być zdemontowane i sprzedane, ale i tak ewentualna sprawa ich utrzymania, dla bogatego kraju stanowi mniejszy problem.

Większym problemem powinna być dla FIFA sprawa moralności i etyki swoich oficjeli. Nie pierwszy raz pojawia się termin korupcji. To właśnie ich nagminne skłanianie się do popierania tego, kto da więcej, wręcz zmusza nawet najlepsze kandydatury do stosowania podobnych metod. Czy bowiem można całą winę zwalić na kogoś, kto ma furę kasy i chęci zorganizowania wielkiej imprezy w sposób profesjonalny, ale musi „zjednać sobie” przychylność decydentów, gdyż bez tego odpada w przedbiegach?

Piłkarskie mistrzostwa grano już na różnych kontynentach. Ostatnio futbolowe święto gościła Afryka. Czy teraz powierzenie organizacji po raz pierwszy Azji to taki wielki błąd? Tym bardziej, że gospodarzem ma być super bogaty Katar? FIFA to organizacja niezależna, odcinająca się od polityki. Teoretycznie, jeśli zechce, może zorganizować imprezę gdziekolwiek i z kimkolwiek, kto tylko zapewni bezpieczeństwo i finanse. Dla wszystkich sportowych kibiców powinno być ważne, aby mogli oglądać profesjonalnie przygotowane, bezpieczne, sportowe widowisko na stadionach i dobrze pokazane medialnie. To powinni wziąć pod uwagę decydenci FIFA, aby znów za jakiś czas nie wyszło, że zmiana decyzji o wyborze gospodarza Mundialu nie była wynikiem nacisku tych, którym z różnych względów kandydatura Kataru się nie podoba.

fot. logo Mundialu Katar2020

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>