Tenis – ulubiony sport mafiozów

Tenisowa karuzela kręci się co roku jednakowym rytmem. Turnieje ATP i WTA rozgrywane są niemal bez przerwy na całym świecie. Dla wielu sportowców to bardzo dobre źródło dochodów. Nie tylko dla sportowców. Prawdziwie ogromne pieniądze zarabiają inni.

W czasach, gdy w całym sporcie rządzi pieniądz, a czołowi sportowcy to milionerzy, sport stał się lukratywną dziedziną życia, wokół której krążą zastępy ludzi, chcących „zjeść wisienkę z tego tortu”. Także tenis – sport, w którym jest wielka kasa, pokazują się jako sponsorzy wielkie i znane firmy, a na trybunach kortów całego świata zasiadają uznane osobistości, ma drugie, mroczne dno. Obok tych, którzy zarabiają na sportowej rywalizacji, jest grupa, która zarabia, krótko mówiąc, na działalności przestępczej. W przypadku tenisa paradoksalnie można powiedzieć, że odżywa dawno odstawiona do lamusa, myśl barona de Coubertina, że liczy się udział, a nie koniecznie wynik. W tenisie bowiem łatwiej manipulować wynikami niż w jakiejkolwiek innej dyscyplinie sportu. Dlaczego? Choćby z tej prostej przyczyny, że aby „wydrukować” mecz tenisowy, trzeba skorumpować jednego zawodnika, a nie całą drużynę.

Handel wynikami

O handlowaniu meczami tenisowymi przez mafię bukmacherską głośno zrobiło się w 2007 roku przy okazji meczu Rosjanina Dawidienki z Hiszpanem Vasallo-Arguello podczas turnieju w Sopocie. Rosjanin, wówczas czwarta rakieta świata, faworyt tego spotkania, po wygraniu wyraźnie pierwszego seta, mecz poddał z uśmiechem na ustach, rzekomo z powodu kontuzji. Jak się okazało w internetowych zakładach bukmacherskich firmy Betfair na przegraną faworyta postawiono siedem milionów dolarów. I faworyt, poddając mecz, faktycznie przegrał.

O ustawianych meczach mówią tenisiści z „najwyższej półki”. Serb Novak Djokovic stwierdził, że najłatwiej ustawiać mecze w małych turniejach, nie tych największych, a których mecze można grać u bukmacherów na całym świecie. Fakt ten potwierdził również Roger Federer, niekwestionowana gwiazda tenisowego świata.

Oczywiście praktycznie nie dochodzi do korumpowania zawodników ze ścisłej czołówki, gdyż, co potwierdza przypadek Dawidienki, sprawa robi się za głośna. Najłatwiejsze jest ustawienie meczu zawodnika w miarę solidnego, ale takiego, którego porażka nie wzbudzi sensacji. Paweł Ostrowski, były zawodnik i obecnie trener twierdzi wprost, że niektórzy zawodnicy na niektóre turnieje jeżdżą jak na wczasy z rodziną, a zarabiają tylko na swojej porażce. Podobnego zdania jest ojciec sióstr Radwańskich, który uważa, że bliższe przyjrzenie się meczom zawodniczek z tych samych agencji managerskich było by bardzo ciekawą lekturą.

Raport

Sprawa jest na tyle poważna, że Międzynarodowa Federacja Tenisa zaangażowała byłego amerykańskiego gangstera Michaela Franzese, aby ten poprowadził cykl wykładów dla tenisistów, dotyczących niebezpieczeństwa wynikającego z hazardu i powiązań z mafią.

Z raportu opracowanego przez brytyjskich agentów Jeffreya Reesa i Bena Gunna wynika, że w ciągu ostatnich kilku lat 45 meczów tenisowych zostało ustawionych przez mafijne struktury. Jednak firmy bukmacherskie uważają, że takich meczy było zdecydowanie więcej. Mówi się nawet o 138 spotkaniach. Gdy sprawa ujrzała światło dzienne, głos zabrało wielu zawodników. Co prawda generalnie wszyscy zaprzeczyli, że sprzedawali mecze, ale do składanych im ofert idących w setkach tysięcy euro przyznali się m.in. wspomniany Djokovic, Francuz Clement, Szwed Johansson, Fin Nieminen czy Belg Elseneer.

Poza aspektem moralnym sprawy, jest jeszcze drugi-finansowy. Straty firm bukmacherskich idą w miliony dolarów. Trudno zatem się dziwić, że Federacja ma bardzo poważny problem. Widzą to sami zawodnicy. Brytyjczyk Andy Murray pyta wprost „Są zawodnicy, którzy jeżdżą na turnieje po całym świecie i prawie zawsze przegrywają w pierwszych rundach. Skąd zatem mają pieniądze, na samoloty, hotele, trenerów i resztę świty, która im towarzyszy?” Jaki będzie finał tej sprawy, musimy poczekać. Wszak bez udowodnienia winy nie ma winnych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>