Andrzej Iwan „Spalony”. Autobiografia

Andrzeja Iwana jako piłkarza znałem od zawsze. Od najmłodszych lat, kiedy tylko dowiedziałem się co to jest piłka nożna. Dla podrostka z podstawówki nie trzeba było wiele, żeby mu zaimponować. A Iwan grał przecież w reprezentacji. Dlatego lubiłem go z mety. Ot, tak po prostu.

Cudów z reprezentacja nie osiągnął, ale miał „to coś” co zwracało uwagę. Dlatego tak go pamiętam. Pewnie też dlatego, że pochodzi z Krakowa.

Znam i lubię Kraków, mam tam rodzinę. Znam osoby, które mieszkały z Iwanem na jednym osiedlu, chodziły do jednej szkoły. Wszystkie te czynniki składają się na moją sympatię dla „Ajwena”. Ale nie tylko te. Iwan rewelacyjnie, jak mało kto w tym kraju „czyta” piłkę nożną. Uwielbiam jego komentarze i analizy meczów. Też jak mało kto zna piłkę i polskie piłkarstwo, zarówno z dobrej jak i złej strony. Wiedziałem, że miał problemy. Ale dopiero lektura jego historii życia uświadomiła mi jakie.

- To nie będzie książka o triumfach, chociaż i one się zdarzały. Więcej znajdziecie tu upadków, bo moje życie naznaczone jest upadkami, po których nieporadnie próbowałem się pozbierać. Ale będzie to też książka z moim prywatnym happy-endem: dziś, kiedy patrzę w przeszłość, wiem jedno – mogło być gorzej. Upadałem, ale stoję. Tutaj, przed wami. Stoję, odarty z tajemnic, obnażony, żebyście mnie wszyscy usłyszeli. Opowiem historię – swoją, swoich przyjaciół, swojej rodziny, swojego miasta, historię naszej piłki też. Może ku przestrodze, może dla samego siebie, dla pewnego oczyszczenia, dla wyrzucenia na zewnątrz tego całego syfu, który noszę w sobie. A może też dla rozrywki? Może ktoś z was po prostu się uśmiechnie? Dużo widziałem, bardzo dużo. Jeśli byliście kiedyś w wesołym miasteczku, a na pewno byliście, wyobraźcie sobie największy możliwy roller-coaster. Z nieba aż do piekła, i nie do końca z powrotem. Tak właśnie wyglądało moje pieprzone życie. Roller-coaster, bez pasów i po torach, które gwarantowały mnóstwo adrenaliny, ale w gruncie rzeczy prowadziły krętą drogą donikąd – napisał we wstępie.

Biografia „Spalony” to obowiązkowa lektura nie tylko dla kibiców.

One comment on “Andrzej Iwan „Spalony”. Autobiografia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>